• Wpisów:2
  • Średnio co: 244 dni
  • Ostatni wpis:2 lata temu, 16:32
  • Licznik odwiedzin:593 / 732 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Zacznijmy od początku, a mianowicie... Jak się to wszystko zaczęło?

1 klasa liceum (profil, oczywiście, biol-chem). Uważałam, że kariera lekarska to jest to. Bycie lekarzem (pediatrą) to moje powołanie i nic, ani nikt nie zmieni mojego zdania.
2 klasa liceum. Punkt widzenia drastycznie się zmienił. Słabi nauczyciele, którzy nie mieli najmniejszej ochoty dobrze nas przygotować do matury. Siedziałam więc sama, nad zadaniami i tematami obowiązującymi na egzaminie dojrzałości. Sprawdziany zaczęły iść "słabo", pierwszy raz pojawiły się problemy z nauką i brakiem motywacji. Skończyłam drugą klasę z myślą, że lekarski chyba nie dla mnie, skoro głupiutkie sprawdzianiki z biologi i "słowa klucze" sprawiają mi problem, bo nigdy ich dobrze nie dobierałam.
Wrzesień, początek ostatniej klasy liceum. Kim chcę zostać? Nie mam najmniejszego pojęcia, na lekarski się nie dostanę, a nie mogę znaleźć dla siebie żadnego odpowiedniego kierunku. Skupiam się bardziej na nauce, korki i jeszcze więcej korków. W szkole spędzam 8h dziennie, wracam szybko do domu i robię, tu zadanka z biologi, zaraz potem z matmy, szybka herbatka i lecimy z chemią... Dobija 23, jutro pobudka o 6, a przecież jeszcze wypracowanie na polski! I tak dzień za dniem, aż do kwietnia.
Mama się niepokoi, bo co jej biedna córeczka zrobi po maturze, skoro nie wie czego chce? Tata dalej uważa, że córeczka na 100% dostanie się na medycynę, przecież zawsze miała super ocenki, a nauczyciele ją chwalili.

Nagle... Córeczka trafia na artykuł o położnej. Myśli sobie "WOW", ogląda programy dotyczące tego zawodu, filmy w internecie, czyta bibliografie znanych położnych.. i już wie, że chce spróbować!
Tylko jedno "ALE", nie ma opcji, żeby wyjechać z rodzinnego miasta, a tutejszy Uniwersytet Medyczny jest bardzo wysoko punktowany.
Zaczynają się schody, bo co jeśli się nie uda?


***
Dalsza część jutro
A teraz uciekam do anatomii.
Buziaki!
 

 
Na początku mówię szybkie "Cześć i czołem!", a zaraz zabieram się za całą szatę graficzną.
Jestem studentką 1 roku położnictwa i postanowiłam rozpocząć dzielenie się swoimi przeżyciami związanymi z tym pięknym kierunkiem.
Zachęcam do przejścia ze mną przez tę cudowną przygodę
Buziaki!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›